Friday, October 28, 2011

    Na Malcie.

    Niestety, to tylko Malta w Poznaniu ;-) Czyli jezioro Maltańskie, centrum rekreacyjno - rozrywkowe. Kultura i sport w jednym miejscu.
    Byłem tam kiedyś na ciekawym przedstawieniu - Battuta. Teatr koni Zingaro. Na scenie dwie cygańskie orkiestry, mistrzowie woltyżerki oraz 37 ognistych rumaków. Klimat rodem z obrazów Chagalla i filmów Kusturicy. - Jak pisano w reklamach. Warto było to zobaczyć. Wszystko dzieje się w namiocie cyrkowym. Jednak, efekt wizualny jest wspaniały. A samo przedstawienie nie ma nic wspólnego z cyrkiem, poza areną. Przedstawienie było taką hmm? kompilacją różnych scen ilustrowanych muzyką. Wesele, zabawa itp. Wszystko nasycone barwami, muzyką. Wszystko w szalonym tempie. Konie pędzą w galopie przed widownią same bądź z wozami! A na ich grzbietach ludzie wyczyniający po prostu cuda. Polecam!

    Jak baba z wozu to koniom lżej a jak chłop z wozu to co? Czołgista?

    W Poznaniu






    Ta ciuchcia jeździ po Malcie.





    Przed spektaklem.













    Generalnie to podczas spektaklu wyznaczone osoby pokazywały palcami tych co wyciągali aparaty. Ale udało mi się strzelić kilka zdjęć z biodra na pamiątkę. Dlatego technicznie są słabe. To tak dla tych co by chcieli to zobaczyć i nie mieli pewności czy się wybrać - warto!!!



    Na rynku. Nocą.
    Poznań nocą.



    No comments:

    Post a Comment