Tuesday, January 25, 2011

    Graffiti. Lokalni artyści.

    No cóż. Jest sztuka i SZTUKA. Zwracam uwagę na te ścienne galerie, pewnie z racji tego, że kiedyś próbowałem rysować. Nie pochwalam bazgrolenia po ścianach, ale są miejsca gdzie graffiti nikomu nie przeszkadza. Zresztą są na zachodzie grafficiarze, których dzieła są poszukiwane i oprawiane w szkło. Oczywiście, są to dzieła a nie koszmarne bazgroły szpecące elewacje budynków. Oto kilka przykładów, które może dziełami wielkiego kalibru nie są, ale przynajmniej aspirują do tego miana. No i generalnie można coś z tych malowideł zrozumieć.
    Aleksandria

    W Ciechocinku
    Aleksandria. Ul. Wojska Polskiego. Ciekawe. Jakaś folia. Nalepione czy narysowane. Jest tu od lat.
    Aleksandria
    Aleksandria
    Aleksandria
    Nie każdemu się te malowidła spodobają. Ale pamiętajmy, że Picasso też nie wzbudza okrzyków zachwytu wśród wszystkich oglądających.
    Aleksandria 2011
    Aleksandria 2011

    No cóż chi chi to chyba namalował jakiś frustrat, który ze względu na uwarunkowania psychiczne i problemy z ortografią nie został wcielony w szeregi policji. HWDP... Chcę Wstąpić Do Policji. No z której strony by nie patrzeć to ten wyraz się pisze przez CH:-))) W każdym razie czuć MOC... rodem z gwiedny!h wojen :-))))
    Autoportret autora?

    http://www.fmix.pl/slideshow/25708/71750/graffiti.html

    No comments:

    Post a Comment