Wednesday, October 5, 2011

    Miasto Złego.

    Miałem do czynienia z Warszawą. i nie polecam. Przejście na druga stronę ulicy to jak wyprawa na księżyc. Koszmar a latem to po prostu mordęga. Betonowa pustynia, Spaliny i olbrzymia masa ludzka. Może i są tam miejsca warte zobaczenia, ale raz a nie codziennie.
    Nie polecam.
    Zresztą czy Zły pochodzi z jakiegoś innego miasta? No nie. To Warszawa go stworzyła. :-)
    Dla tych co nie kumają o co mi chodzi wyjaśniam, o książkę Tyrmanda - Zły. Zły był niby dobry, ale nie byłby gdyby nie był potrzebny... ;-)








    A może właśnie świat potrzebuje kogoś takiego... W ciemności w oddali błysnęły żółte złowrogie oczy. Dwaj kibole kopiący młodego chłopaka nagle wylądowali na ziemi. Tylko cień postaci jak kot przeskoczył nad nimi. Pierwszy zwinął się z bólu kiedy zęby z jego szczęki zabrzęczały kościsto na płytach chodnikowych. Drugi skulił się wokół pekających w  jego trzewiach żeber. Co to?... Zły powrócił! che che



    Ja tam wolę wiochę :-) 

    No comments:

    Post a Comment