Friday, September 7, 2012

    Śladem niemieckiej techniki wojennej. Anna w Mamerkach.

    O tym miejscu dowiedziałem się przypadkowo od kolegi. O Gierłoży i Wilczym Szańcu słyszał chyba każdy Polak. Ale o Mamerkach...? Wątpię. A to tylko ok. 18km. od Kwatery Hitlera. Hmm... Aż dziw ile w Polsce jest takich miejsc, ciekawych i nieznanych. A niby chcemy być atrakcyjni turystycznie... Heh... okazuje się, że niemieckie pomysły na opanowanie świata, mają w Polsce całkiem spore odbicie w budowlach.
    Kwatera główna niemieckich wojsk lądowych. Kryptonim Anna. 
    Na miejscu namiot, parking, opłata. Ale jakbym się uparł to pewnie wszystko dałoby się zwiedzić za darmo. ...Prowizorka... Wygląda to trochę jak w skansenie fortyfikacji w Toruniu. Zapaleńcy i pomysł. Ale turyści tu docierają i zwiedzają, widziałem. Generalnie to przy okolicznych zabytkach przeważają niemieckie autokary. No cóż...
    W Mamerkach można obejrzeć, dotknąć i zwiedzić w środku takie bunkry jak te, które były w Gierłoży. Troszkę mniejsze. Ale jest tam bunkier gigant. Robi wrażenie. Na dachu tego ustrojstwa zainstalowano kolejne, współczesne. Wieżę widokową. Widok z niej to generalnie czubki drzew i kawałek jeziora :-)
    Poza wejściem na górę można w Mamerkach także zejść w dół i przespacerować się podziemnym korytarzem technicznym między schronami (pamiętajcie o latarce).
    Wszystko ukryte w krzakach w lesie, pomiędzy drzewami. Tuż przy brzegu jeziora. Żeby zobaczyć wszystko trzeba czasu i dobrych butów.
    Może zamiast produkować kolejne Juraparki ktoś tutaj kiedyś zrobi coś naprawę fajnego...

    http://www.mamerki.com/



    Wygląda jak ziemianka z błota :-) To sztuczne maskowanie, udające mech. Kiedyś było zielone.







    Na dachu giganta.





    Tunel podziemny.


    No comments:

    Post a Comment