Sunday, October 21, 2012

    Zagadkowa piramida we mgle...

    Zagadkowa piramida w Aleksandrowie Kuj.




    Właściwie to ten post powinien znaleźć się w tym blogu jako pierwszy. W przypadku tego obiektu hasło lokalna ciekawostka jest chyba ciut mało odpowiednie. MY TEŻ MAMY SWOJĄ PIRAMIDĘ! Chciałoby się zawołać... I to nie finansową:-) Bo to jedna z tylko kilku takich budowli w Polsce jak wszędzie piszą. Podświadomie jednak unikałem chyba tego tematu. Bo podajcie mi proszę jakąkolwiek wiarygodną teorię - co to jest? Pewnie czekałem, aż może któryś z lokalnych tropicieli historii napisze coś wiarygodnego o tym miejscu. Jednak nie doczekałem się tego jeszcze, albo o tym nie wiem...
    Stoi sobie to to na ulicy Parkowej na terenach niegdyś przyległych do parku przy pałacyku Trojanowskich. Ma już...? No właśnie. Ila lat? Kombinuję, że wiek piramidy sięga lat przedwojennych. Nie sądzę, aby w czasie działań wojennych ktokolwiek mógłby sobie pozwolić na taką budowę. A tym bardziej za rządów nowego ustroju było to niemożliwe.
    Aleksandrowska piramida. Wygląda jak architektoniczna prowokacja jakiegoś architekta, który nadużył alkoholu projektując budynek transformatora. Ani to ładne ani brzydkie. Betonowa piramida pośród brzóz. Taka po prostu architektoniczna ciekawostka. Skąd się tutaj wzięła?
    Najbardziej popularna i powtarzana wśród miejscowych opinia o przeznaczeniu piramidy głosi, że miał to być grobowiec Edwarda hr. Mycielskiego Trojanowskiego - właściciela ówczesnego tej ziemi, zafascynowanego architekturą Egiptu. Oficjalne źródła zwykle tę tezę powielają w żaden sposób jej jednak nie udowadniając. No bo zastanówmy się..., jeśli jak mniemam Trojanowski był katolikiem to skąd pomysł na złożenie swych szczątków w piramidzie. Jak tu umieścić tradycyjne symbole znane z cmentarzy katolickich czy jakichkolwiek innych. Patrząc na tę konstrukcję można by nawet w domysłach otrzeć się o Danikena, symbole masońskie i UFO:-) ale wyjaśnienie przeznaczenia jest pewnie proste i o wiele mniej atrakcyjne. Do zamknięcia czego ta konstrukcja miała służyć? Jest właz. A jak pamiętam z dzieciństwa, kiedy to był on otwarty, w środku jest komora. Piramida jest wysoka na około myślę 3m. Czy faktycznie ma jakiś związek z tymi z Egiptu? Wejście ma zwrócone w kierunku północy. Od pałacu Trojanowskich dzieli ją ok. 400m. Może to jakiś wehikuł czasu? :-))) Trochę tak bo myśli przenosi w czasy współczesnym odległe.
    Poza tym co powyżej słyszałem jeszcze, że Trojanowski miał tam pochować swego ulubionego psa. Nie wiem, ale nie chce mi się wierzyć by ekscentryczność tego człowieka była aż tak ogromna ;-) Chociaż może chciał wykorzystać "właściwości?" tych budowli i coś w niej zakonserwować.
    Zważywszy na wykształcenie, dokonania i drogę życia tej wyrastającej ponad lokalne wydarzenia postaci, budowla ta tym bardziej wzbudza ciekawość. A kto wie jak długo jeszcze będzie można ją dojrzeć w lokalnym krajobrazie bo pomimo, że wylana z betonu to piętno czasu widać na niej coraz bardziej.
    Jeśli kogoś tym postem ..hmm.. ocierającym się troszkę klimatem o twórczość Dana Browna zaciekawiłem i ktoś zainteresował się postacią Edwarda hr. Mycielskiego-Trojanowskiego to polecam serię artykułów, które ukazały się w prasie lokalnej o w/w. Gwarantuję, że tam można znaleźć tematy o wiele ważniejsze i poważniejsze niż problem piramidy. Tak naprawdę to ta budowla jawi mi się jak szczyt nad powierzchnią, która skrywa to co zawdzięczamy tej osobie jako miasto... Szkoda, że co niektórym "nazwisko Trojanowski", kojarzy się głównie z tą budowlą.


    Macie jakiś pomysł? Może to jakaś studnia z taką ekscentryczną kopułą? Chociaż nie przypominam sobie, żeby tam było tak głęboko. Ale może po prostu wykop zasypali? :-)) Jakkolwiek by nie patrzeć korzystanie z tego co w środku przez widoczny właz byłoby niezbyt wygodne. No chyba, że faktycznie jak grobowiec zamurować i zapomnieć.
    ....................................................................................................................................................................................................................


    Herb Aleksandrowa w nowej wersji. Wcześniej ponoć tło było czarne.

    Wiem, wiem, że to zbyt daleko idące skojarzenie, ale niech ktoś mi powie, że podobieństwo nie jest uderzające. A swoją drogą ciekawe jaka jest geneza powstania tego rysunku? Bo jakoś nie przypominam sobie, żebym gdzieś o tym czytał. Podobno ta litera to od Cara Aleksandra. Ale wiocha Aleksandrowo jest z tego co ostatnio czytałem starsza, niż słynny Zjazd Cesarzy na dworcu :-) No i co to za szczelina w tym niby murze? Brama to na moje nie jest... A studnia by mogła... Odwiert. pałąk na korbkę z wiaderkiem. Daszek, żeby się nie brudziło :-) Woda skarbem. Złej w tym mieście nie mamy. A cegły? No cóż cegielnia była przez lata głównym zakładem tego miasta.

    ...................................................................................................................................................................

    Otoczenie piramidy. Dawne glinianki. Kiedyś wydobywano tutaj glinę dla cegielni Trojanowskich. Obecnie to nieużytki, stawy, jakieś niby boisko. Teren całkiem atrakcyjny i zdatny dla wypoczynku. Niestety zaniedbany i zaśmiecony.

    Kolejna ciekawostka... Ten staw cały czas przyciąga wędkarzy. Pomimo, że zaśmiecony i otocznie niezbyt zachęcające to mieszkańcy cały czas od lat tu przychodzą. A gdyby tak wytyczyć ścieżki, porobić ławki, wyciąć krzaki i .. rozpędziłem się...!

    Wiem, że komuś ten post może się wydawać niepoważny w zestawieniu z tragicznymi losami Edwarda hr. Mycielskiego-Trojanowskiego. Nie miałem takiego zamiaru. Po prostu dziwna mi się wydaje ta mgła, która otacza fakty z historii tego miasta. Oczywiście teorie, które tu powstały to bzdury wyssane przeze mnie z palca, tak więc mam nadzieję, że nie znajdzie się nikt kto posłuży się nimi w kolejnym opracowaniu na temat naszego miasta. No  chyba, że to będzie jakaś kolejna powieść o piramidach masońskich i dziedzictwie templariuszy. Jednak w tym przypadku zastrzegam sobie prawa autorskie!

    Jesli kogoś interesują szczegóły budowli to tu je lepiej widać: http://grzegorzsabala.blogspot.com/2010/10/piramida-w-aleksandrowie-kujawskim.html
    Link do mapy:
    http://wikimapia.org/#lat=52.8793477&lon=18.6992519&z=17&l=28&m=b
    ..............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
    28.10.2012r.
    Coś mi się przypomniało. Gdzieś w necie wyczytałem o tym, że Edward hr. Mycielski-Trojanowski chciał, bądź postawił dwie takie piramidy. Jedną dla siebie a drugą dla żony. Zapewne to kolejna bzdura powielana w necie. W parku, niedaleko od w/w miejsca faktycznie znajduje się piramida. I to pewnie o nią chodzi. Niestety rodowód tej piramidy, wysokością sięgającej wzrostu siedzącego psa jest zdecydowanie bardziej współczesny. To coś powstało jakieś 30 lat temu z inicjatywy władz lokalnych. Upamiętniało o ile dobrze pamiętam rosnące w parku drzewa, chyba. Dokładnie nie pamiętam treści tabliczki, która kiedyś znajdowała się na tym pomniczku, nawiązującym swym wyglądem do piramidy Mycielskiego-Trojanowskiego.  

    Powiązane posty:
    http://jerzy-foto.blogspot.com/2012/10/deby-park-staw-i-swiatynia-dumania.html

    No comments:

    Post a Comment