Zrobiło się ciepło. Świeci słońce. Jest sobota... Trzeba iść do pracy, na noc! Buee. Ale w południe można trochę pozwiedzać. Wymyśliłem sobie, że w tym roku poznam dokładniej tereny, które pompowały moją wyobraźnię od dziecka. Bunkry i okopy z II Wojny Światowej w rejonie Otłoczyna, Tążyny i poligonu. Po co? Bo są. Bo warto znać swoją historię. Bo czasem znajomość terenu w którym mieszkamy się przydaje. Umocnienia te powstawały w ramach przygotowań miasta do roli twierdzy (www.1bmt.wp.mil.pl/pl/43_79.html) od sierpnia 1944r. Tworzyć miały zewnętrzny pierścień obrony tzw. pozycje alarmowania. Nie robią może zbyt ogromnego wrażenia, ale są u nas i zawsze budziły zainteresowanie. Z informacji publikowanych w necie wynika, że były budowane przez głównie robotników z Organizacji „Todt”, junaków „Baudienstu” i jednostki saperskie (ok.5500 osób) oraz przez więźniów oraz ludność cywilną. Mieszkańcy wiedzą, że bunkry są, ale nie wiedzą dokładnie gdzie. Jeśli znają i widzieli to najczęściej 2 czasem 3, 4. A jest i było ich więcej. Więcej było? Ano było. Powstająca autostrada niszczy historię. No może nie do końca :-) Jeden z bunkrów dzięki tej budowie, wylądował w skansenie w Toruniu. Na wieczną pamiątkę. Niemcy rozmieścili te schrony w kilku grupach, położonych w pobliżu dróg. Miały stanowić pierwsze punkty oporu przed nadciągającymi Rosjanami. W wielu miejscach również wciąż jeszcze można trafić na pozostałości rowu przeciwczołgowego, który pod koniec wojny został wykopany równo ponoć 1000 m poza linią bunkrów i okopów. Była to druga linia obrony. W moim poście skupię się na tym co w naszej okolicy. Na pierwszy ogień wziąłem umocnienia, które znajdują się w rejonie torów z Aleksandrowa do Torunia.
Na prawo od torów, patrząc w kierunku Torunia z Aleksandrowa. Przy przejeździe kolejowym na tzw. "czarną drogę" znajduje się Regelbau 668 z dostawionym Ringstand 58c. Pierwszy to schron bierny dla ok. 6-7 żołnierzy. Mógł być wykorzystywany przez dowództwo. Drugi to tzw. "Tobruk". Co znaczy, że schron był bierny? Ano tyle, że służył do ukrycia, obserwacji a nie do prowadzenia ognia. Od tego były "Tobruki".
W opiach bunkrów w tym miejscu jest wyjście awaryjne. Na moje w tym miejscu w tym bunkrze mógł być peryskop.
Wykończenie w/w elementu od góry. Może to po prostu komin.
Na dachu bunkra zachowane (wg opisów tego typu budowli) zakończenia anten.
Poniżej widoczna data 1943r.
Tu widać dobudowany Tobruk z oddzielnym wejściem.
Wejście do Tobruka
Charakterystyczny otwór. Tobruk z góry.
Ringstand 58c wg znalezionych przeze mnie informacji to typ małego schronu bojowego przystosowanego do prowadzenia ognia okrężnego. Załoga składała się z 1-2 żołnierzy. Konstrukcja schronu oparta była na projekcie włoskiego schronu wykorzystywanego podczas walk o Tobruk w Afryce Północnej, stąd potoczna nazwa. (WIKIPEDIA) Schron wkopany był w ziemię i ponad jej poziom wystawał jedynie strop przedziału bojowego z otworem do prowadzenia ognia przez ukm (MG 34 lub MG 42). W przypadku zagrożenia strzelec chował się we wnętrzu schronu. Wejście prowadziło przez boczny otwór w ścianie schronu, poprzez wykop. Zaletą schronu były małe rozmiary, znacznie utrudniające jego wykrycie i zniszczenie. Także niskie koszty budowy i prosta konstrukcja w porównaniu do tradycyjnych schronów sprzyjały powszechnemu ich stosowaniu jako elementów fortyfikacji polowych i uzupełnienie fortyfikacji stałych. Ringstand 58c mógł też być uzbrojony m.in. w:
Używano go również jako stanowisko obserwacyjne (lornetki nożycowe), lub jako stanowisko łączności za pomocą światła. (Informacje pochodzą z różnych źródeł. Starałem się wybrać to co ciekawe i wiarygodne w mojej ocenie.) Podejrzewam, że w/w Tobruk przy schronie biernym służył właśnie do obserwacji. Kombinuję, że prowadzenie z niego regularnego ognia, demaskowałoby znajdujący się przy nim schron bierny. No chyba, że miał służyć do ochrony tego schronu? Nie wiem, nie jestem za bardzo obeznany w strategii i taktyce Wehrmachtu :-)
Punkt Oporu w Otłoczynie od czoła. Wszystkie ujawnione przeze mnie w tym miejscu schrony.
Przemieszczając się w prawo od opisanego wyżej schronu, natrafiamy na wyraźne linie umocnień ziemnych. Wydaje mi się, że niektóre miały służyć prawdopodobnie do maskowania dział.
Charakterystyczny zygzak okopów zachował się do dziś.
Pośród wykopanych w ziemi okopów w niedalekiej odległości od schronu biernego natrafiamy na dwie zamaskowane ziemią studzienki :-) słyszałem gdzieś takie stwierdzenie... to Tobruki. Zwrócone w kierunku przebiegającej tędy równolegle do Tążyny drogi. Strach pomyśleć jakie spustoszenie mogli zrobić dwaj strzelcy w wojsku wroga, które nieświadome zagrożenia mogło nacierać tędy na Toruń.
Pierwszy Tobruk. Widok od czoła czyli od drogi. Chociaż w przypadku tych schronów trudno mówić o czole. Jego czoło miało 360 stopni :-)
Tył bunkra. Widoczne zasypane ziemią wejście. A swoją drogą ciekawe jak się w takim czymś czuł broniący się żołnierz...Z drugiej strony to chyba lepiej w tej studni niż na powietrzu ;-)
Z góry.
I co widać coś? Ano nic. Wzgórze. U góry zainstalowany kolejny Tobruk.
Wokół transzeje. Kilka większych wykopów.
Z tyłu.
I z góry.
Wszystko to okazało się niepotrzebne, ponieważ Armia Czerwona początkowo ominęła od południa Toruń i przygotowane linie obrony, "wyzwalając" już 23 stycznia 1945 r. Bydgoszcz i prąc jednocześnie w kierunku Grudziądza. W tej sytuacji hitlerowcy do końca stycznia wycofali swoje oddziały z wcześniej obsadzonych linii, a później również z samego Torunia, aby uniknąć pełnego okrążenia. (Stanisław Wasilewski, Andrzej Hermann, Toruński Poligon artyleryjski. Kujawy i Pomorze. Nr 1. 2007)
................................................................................................................................................................... 03.05.2013 r. http://www.youtube.com/watch?v=eBK8bMrrSYk film o podobnych umocnieniach, niedaleko bo pod Włocławkiem.
No comments:
Post a Comment