Po raz kolejny Ciechocinek wraca na mojego bloga. Może to z racji osobistej sympatii, która zapewne zrodziła się w czasie mojego dzieciństwa. Generalnie to miejsce mające specyficzny klimat. Klimat. który według mnie sprzyja uprawianiu sportu. I według mnie to teren zdecydowanie pod tym względem jeszcze nie wykorzystany. Ostatnio odkrywam te tereny dla treningu w terenie. Po rewitalizacji pełno tu ścieżek, fontann, schodów. Wszystko to można wykorzystać do ciekawego treningu.
No cóż kiedyś dawno temu między tężniami była ścieżka zdrowia. Pamiętam jakieś drążki, ławeczki z tablicami informacyjnymi. O ile mi się to nie przyśniło :-) Obecnie pod tężniami stanęła siłownia na świeżym powietrzu.
Siłownia w cudzysłowie. Maszyny bardziej dla rehabilitantów niż dla wyczynowych sportowców. Jednak można się na nich zmęczyć. Miejsce może trochę zbyt mało prywatne. Przy samym deptaku. Ale wieczorem i tak tam teraz mało ludzi chodzi.
Szkoda, że nikt nie wpadł, żeby zmajstrować tam plac zabaw dla dorosłych ;-) bo dla dzieci już jeden jest. A w sumie drabinki, drążki byłyby podobne :-) Tyle że mniej ładne. I pewnie tańsze. Chociaż podobno teraz wszystko musi mieć atest...
Powodowany patriotyzmem lokalnym zapewne wrzucę tu jeszcze parę fot w celu promocji miasta. Zapraszam do oglądania i do treningu.
![]() |
| Oczywiście to coś na zdjęciu to pompa a nie jakieś fikuśne urządzenie do ćwiczeń... ;-) |


No comments:
Post a Comment