Sunday, June 2, 2013

    Znowu Służewo. Bród, młyn Zwolińskiego, zamek...? i pałac o którym wszyscy mówią.

    Do brodu docieramy z drogi do Grabia, zjeżdżając w dół przy tym krzyżu. Żeby tam dojechać, trzeba najpierw wjechać szosą na Suchatówkę. Przy skrzyżowaniu z Czarną Drogą w lewo. A potem prosto na Grabie aż do krzyża.
    ...........................................................................................................................................................................................................................................................
    31.10.2012 rok
    Jak się okazuje, co poświadcza poniższe zdjęcie otrzymane od jednego z gości bloga, ten krzyż nie jest oryginalny. Podobno, stary oryginalny, został kiedyś skradziony.
    ..........................................................................................................................................................................................................................................................
    Ta miejscowość pojawiła się już na moim blogu w kontekście II Wojny Światowej. Dziś wracam do Służewa. Krótka ok. 28km. wycieczka rowerem przez poligon z Aleksandrowa przez Maciejewo. (?Dla tych co nie jarzą gdzie to wyjaśniam: Maciejewo to już nieistniejąca miejscowość na poligonie za Tążyną. Po stronie Aleksandrowa leżą tam Chrusty.) Zahaczyłem także po drodze o Służewo. Przeprawiwszy się uprzednio przez bród na Tążynie. Zresztą co do przynależności administracyjnej na podstawie starych map, ciężko coś wnioskować. Np. poza Maciejewem w tym miejscu pojawia się też nazwa Herzogsfelde. Wszystko pewnie zależało od tego, kto aktualnie rządził na tych terenach.




    Nie wiem czy to ten bród, który jest tam od wielu, wielu lat bo ponoć, jak czytałem są dwa. No cóż kładem, albo terenówką dałoby radę, ale czymś innym nie radzę. Oto fragmenty z dwumiesięcznika Kujawy i Pomorze nr 2 z 2008r. (www.nasze.kujawsko-pomorskie.pl)
    "Zagospodarowanie hydrotechniczne rzeki Tążyny." Mariusza Stachowiak:
    (...)Funkcjonują jeszcze nieliczne brody. Jeden z nich znajduje się we wsi Chrusty, a inny zastąpił zniszczony most w okolicach Maciejewa.(...) miejscem, w którym zlokalizowany był młyn wodny nad rzeką Tążyną, jest wieś Maciejewo. Właścicielem był Niemiec o nazwisku Brandt, który ok. 1920 r. sprzedał go A. Zwolińskiemu. Budynek młyna był drewniany, na podmurówce z czerwonej cegły. Przy młynie znajdował się most. Wodę napędzającą koło młyna spiętrzano poprzez system zastawek w podłużnym stawie, utworzonym w starorzeczu Tążyny. Biegnące równolegle staw i koryto rzeki rozdzielała grobla, która była podmywana i wymagała okresowych napraw. Do transportu ziemi wykorzystywano specjalną szuflę, poruszającą się po szynie biegnącej po grzbiecie grobli.
    Młyn posiadał własną prądnicę, napędzaną kołem wodnym, która wytwarzała energię dla celów oświetleniowych. Przed II wojną światową młyn, zniszczony w czasie pożaru, został przez Zwolińskiego odbudowany. Działał jeszcze w okresie powojennym. Po powiększeniu poligonu wojskowego i wysiedleniu mieszkańców wsi stopniowo tracił swe znaczenie. Ostatecznie został rozebrany w latach pięćdziesiątych XX w., a do dziś pozostały tylko ruiny fundamentów, porośnięte chaszczami. W pobliskim gospodarstwie państwa Borkowskich we wsi Chrusty znajduje się koło młyńskie z tego młyna."(..)
    No nie wiem, Maciejewo i Chrusty to jakby ta sama okolica po dwóch stronach rzeczki. Bród zastąpił most czy odwrotnie? Na starych mapach w każdym bądź razie faktycznie w tym charakterystycznym miejscu można znaleźć i bród i młyn i krzyż.
    Mapa WIG z lat chyba 1929 - 30. B.w. to zdaje się oznaczenie brodu dla wozów,

    Mapa niemiecka z roku chyba 1944r. Widoczny znak krzyża. Ciekawe czy to cały czas ten sam co dziś, czy się zmieniał. Może kiedyś był drewniany?

    Na tej stronie dokładnie widać rozłożenie zabudowy młyna: http://kpbc.umk.pl/norestr/mapy/3177_neugrabia/index.html
    Czy to jeden z tych brodów wyżej opisanych. No raczej tak. A most? Wszystko zarośnięte dookoła...



    ...................................................................................................................................................................................................................................
    18.03.2012r.
    Kolejny zwiad w te okolice wczesną wiosną, kiedy nie ma jeszcze zielska przynosi efekty. Faktycznie teren potwierdza to co zawarte w w/w opisach. Są tam jeszcze widoczne ślady po zabudowaniach młyna. Poza tym śmietnik :-( I tak temat, który zaistniał jakby przez przypadek przy pałacu służewskim, właściwie zasłużył na odrębne miejsce. Ze względów technicznych pozostawiam jednak wszystko w jednym miejscu. Niestety edytor Blogera jest dość ubogi. Szkoda. Mogłyby się tu znaleźć bardziej zaawansowane opcje edycji. 

    Oto efekty drugiego zwiadu: zabudowa młyna widoczna w plenerze.
    Powyżej mury stanowią jakby miejsce gdzie woda mogła wypływać ze stawu, przez młyn dalej do Tążyny.
    To pewnie jest ten kanał w starorzeczu. Na końcu łączy się on z nurtem Tążyny. Teraz to bajoro... Z tyłu aparatu jak wynika z mapy był chyba staw.
    Tu chyba było ujście z opisanego wyżej stawu. To na czym stałem to droga - jakby nasypana na zabudowie. Wygląda jak przepust dla wody. Dwie równoległe ściany po obydwu stronach drogi. Tędy chyba woda wpływała pod? młyn.


    Mur z charakterystycznymi wzorami.
    Umocnienia grobli oddzielającej rzekę od kanału? Podejrzewam, że kiedyś to było tak... Bród był prawdziwym brodem bo woda była kierowana do kanału gdzie napędzała młyn. Główny nurt był przez to pewnie osłabiony. Ta grobla chroniła teren zabudowy przed zalewem na wiosnę. Tążyna wylewała na pola po stronie Chrustów.
    Dzieło bobra?



    ...............................................................................................................................................
    Ale nie o tym, nie o tym chciałem mówić. W Służewie znajduje się stary XIXw. park. W parku tym znajdowała się bardzo ciekawa budowla. Ostatnio w Gazecie Aleksandrowskiej nr 51 z czerwca 2011r. Zbyszek Sołtysiński zamieścił artykuł o tym miejscu: (www.kujawy.media.pl). Polecam.

    W parku znajdował się pałac zwany potocznie pałacem Wodzinskich. Dzisiaj z tej budowli nic nie pozostało. Prawdopodobnie dzieje tej budowli sięgają jeszcze  roku 1639 i dawnego zamku. To bardzo prawdopodobne.
    Ciekaw jestem czy były w tym miejscu prowadzone badania archeologiczne.
    Kościół w Służewie. Nad jeziorem. Po tej gdzie stałem, stronie jeziora jest opisywany park. Zawsze słyszałem w miejscowych przekazach ustnych o podziemnym przejściu, które miało łączyć pałac z kościołem ??? Pod jeziorem? Wątpię. Chociaż ze względu na przeszłość obronną może i tam było jakieś wyjście poza mury, które współcześni właściciele pałacu adaptowali - tak na wszelki wypadek... :-)) Kto wie, kto wie...
    Dzisiaj miejsce gdzie stał pałac wygląda tak. Tu pewnie znajdował się ten budynek. Na mapie to teraz duża dziura w zieleni drzew. Obecnie AMFITEATR. Pamiątka po czasach powojennych. Pewnie miały się się tu odbywać wieczorki chopinowskie :-)
    Jakaś tablica pamiątkowa ku czci Chopina jak zdołałem wyczytać ze zniszczonych liter. Chyba z 1947r. To teraz już zabytek :-)
    Następny przejaw kultu Chopina w Służewie. Fortepian? Jak dla mnie to żagiel. Ja bym wolał, żeby oznaki pamięci czym innym się objawiały. Chociaż ostatnio coś drgnęło, troszkę zmieniło się otoczenie jeziora przy parku. REWITALIZCJA - to takie ostatnio modne słowo.
    W NAC znalazłem kilka fot pałacu z dawnych lat. Bardzo ciekawe. (http://audiovis.nac.gov.pl)
    1918-35 jak podano w NAC.

    Lata 1918-35
    Pokój z ozdobną szafą. 1918-35
    1918-35 Park. W tle wieża kościoła. Ciekawe co to na pierwszym planie.
    1918-35 Park.
    03.04.2013 r.
    Maria Danilewicz - Zielińska o tym miejscu:
    "Brzegiem jeziora biegły dwie wydeptane ścieżki. Jedna skręcała w lewo ku starej bożnicy, (...) Dróżka wiodąca w prawo prowadziła do dworu Wodzińskich w głębi starego parku, okolonego wysokim ceglanym murem. Mur był porośnięty mchami i zielskiem, park tonął w zaniedbaniu, dwór - w opuszczeniu."

    P.S. To, że u góry pojawia się hasło nieznana lokalizacja  nie znaczy, że jest nieznana :- ) To taka przypadłość Google. Klikasz i mapa jest dostępna.
    ...................................................................................................................................................................
    03.06.2013 r. Grób Wodzinskich.
    W Służewie na cmentarzu tuż za wejściem głównym natrafiamy na grób Wodzinskich. Konstancyja i Wincenty.




    Powiązane posty: http://jerzy-foto.blogspot.com/2012/03/poszukiwania-cmentarza-w-lesie.html

    No comments:

    Post a Comment